nagłowek

nagłowek

niedziela, 9 czerwca 2013

Nasza Wełniana...





Tak, to już jutro. 10-ty czerwca, niby zwyczajna data. Dzień jak co dzień właściwie, ale dla nas ma szczególne znaczenie. 
Właśnie tego dnia moja Mama obchodzi Imieniny, więc od kiedy pamiętam to w naszej rodzinie dzień wyjątkowy, ale również wspomnianego 10.06 dokładnie 2002 r. ja i Rafał staliśmy się parą. Znaczy od tej chwili mogliśmy oficjalnie trzymać się za ręce idąc na spacer, randką wtedy nazywany, przytulać się prawie bez skrępowania w miejscach publicznych, usiąść na kolanach, gdy w pociągu miejsca brakowało. Wiele przywilejów, można by rzec, takich stricte parom przysługującym, nabyliśmy tego dnia właśnie, ale przede wszystkim zyskaliśmy siebie. 
Ja byłam odtąd Jego, a On mój i nikogo więcej. Motyle w brzuchu, radość z każdego momentu we dwoje, długie rozmowy, wspólny śmiech oraz łzy, gdy tęsknota ściskała serce... Wspaniałe chwile razem, bez zwątpień, wahań, kryzysów. 
I tak po czterech latach, znów 10 czerwca, ja w białej sukni, On w smokingu, wciąż zapatrzeni w siebie, stanęliśmy na ślubnym kobiercu. Otoczeni grupą najważniejszych dla nas osób, wsparci piękną aurą ponadto, przyrzekliśmy sobie miłość i wierność, aż po grób, bo inaczej sobie tego nie wyobrażamy. Siedem lat już minęło. Rocznicę wełnianą (lub miedzianą według niektórych) świętować więc będziemy.
I choć zupełnie różni ktoś powie. On silny, odważny i pewny siebie, ja nieśmiała i krucha. On cel ma zawsze wprost zdefiniowany, ja niezdecydowana. On umysł ścisły, sportem zafascynowany, ja romantyczna dusza. I mimo tych rozbieżności, to póki co uzupełniamy się doskonale. Bywa, choć rzadko, że sól się rozsypie z rana, co wróży wymianę zdań nieuchronną. Punkty widzenia w jakiejś kwestii, opinia czy chronologia rzeczy ważnych w danym momencie, wydawać by się mogło,  zupełnie się nie pokrywa. 
Ale zawsze szukamy właściwych rozwiązań i myślę, że w samą porę sięgamy po słowo "przepraszam", które pomaga niezwykle. Czasem jedno spojrzenie zaledwie, wystarczy by skruszyć lody, przepędzić podły nastrój, zmienić bieg wydarzeń diametralnie. Bezcenne dwa słowa "kocham Cię", których nigdy zabraknąć nie może...
Dziś największym szczęściem, jakim obdarzył nas los, jest nasza Julcia i to prezent jest najwspanialszy, za który dziękować nigdy nie przestanę. Ale losem niczym na loterii wygranym jest również to, że najzwyczajniej w świecie spotkaliśmy kiedyś siebie i stworzyć rodzinę dać było nam dane. Nowe życie ofiarować, miłością darzyć i otrzymywać w zamian. 
W Twoich ramionach czuję się bezpieczna, wspierasz mnie na każdym kroku. Nadzieję i optymizm zawsze satrasz sie tchnąć wprost do chmur moich myśli skomplikowanych, pomagasz dostrzec szklankę pełną do połowy. Wypełniasz cały mój świat, powietrzem moim jesteś, nie umiałabym już inaczej, bo dla Ciebie żyję, dla Was tutaj jestem...
Bo On i ja to My, zupełnie zwyczajni Pan i Pani, wiecznie  szczęśliwi, nierozłączni, poprostu zakochani. 
Na zawsze razem, dla siebie i dla Niej... 
Dziękuję za każdy dzień.
Ania



Henryk Rusicki

"Mój Świat"

Cudownym spojrzeniem
wypełniasz
całą moją przestrzeń
otwierasz wnętrze
złotym kluczem miłości
przynosisz
zapach najpiękniejszych kwiatów
i wiosenną radość skowronka
łagodnym biciem serca
budzisz chwile natchnienia
Twoje oczy
zaglądają w głąb duszy
a usta mówią wszystko
co pragnę usłyszeć
Kocham Ciebie
i cały Twój świat



Zdjęć kilka powyzej (tym razem nie mojego autorsta - pozdrowwienia dla Kamilki, naszej nieocenionej fotografki) z naszego ślubnego albumu, sprzed siedmiu lat, do którego za każdym razem zaglądamy z sentymentem.
Zapraszam jak zawsze niezwykle serdecznie do zaglądania i komentowania. Każdy zostawiony tutaj  przez Was ślad jest dla mnie bardzo cenny i motywujący. Dziękuję i pozdrawiam.

13 komentarzy:

  1. Aniu, jak zwykle słów mi brak i łzy mam w oczach jak czytam to co piszesz....
    Życzę Wam, aby Wasze szczęście trwało zawsze... dbajcie o siebie i Waszą miłość...
    Z utęsknieniem czekam na Twoje dalsze wpisy.
    Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Dziękuję Ci Kasiu z całego serca. Ściskam mocno i buziaki ślę:**

      Usuń
  2. Kolejnych szczeslieych lat razem zycze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ania przepiękna z was para :)) wszystkiego dobrego! ślicznie to napisałaś ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Brzydka Ona, brzydki On, a taka ładna miłość..." :) myślę, że to bardziej do nas pasuje, ale dziękuję Ci za miłe słowa Iwonko. Buziaki.

      Usuń
  4. Ania dzięki takim parą jak Wy wierze jeszcze że instytucja jaką jest małżeństwo jeszcze ma sens....Życzę wam kolejnych cudownych spędzonych ze sobą lat
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo nam miło:)))Myślę, że małżeństwo to indywidualna kwestia, wybór danej pary, ale my na pewno nie żałujemy, a wręcz polecamy:))Dziękujemy i pozdrawiamy serdecznie.

      Usuń
  5. Najlepszego Ania i samych szczęśliwych chwil:):):):)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękny post!
    Pięknie wyglądacie!
    I życzę Wam byście zawsze potrafili znaleźć kompromis i "kocham Cię" by zawsze było, bez względu na wiek, na doświadczenia...
    Ściskam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziekuje Ci bardzo, też sobie tego życzymy:)i Wam rownież!Buziaki!

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony tutaj komentarz jest dla mnie niezwykle motywujący, ważny i daje mi wiele radości. Serdecznie dziękuję za Waszą obecność, wsparcie i zapraszam gorąco do dzielenia się Waszymi opiniami, radami, myślami...