nagłowek

nagłowek

piątek, 14 lutego 2014

mam wszystko...



Bo bez nich pustka, nie ma nic, a z nimi czuję, że mam wszystko.

Bo z nimi płaczę, smucę się, gdy trzeba, i przy nich śmieję się do łez.

Bo dla nich budzę się o świcie i w sen zapadam, gdy już późna noc...

I znowu wstaję wczesnym rankiem. Ciemno za oknem, deszcz o szybę stuka. I choć zmęczenie daje się we znaki, pogoda do depresji skłania, to ich obecność nagle zmienia wszystko. Myśli złe prędko w kąt gdzieś przegania, spokój przywraca i znów wiem, że warto...

Bo wiem dla kogo każdy mój krok, gest mój najmniejszy, oddech właśnie dla nich...

Bo w ich spojrzeniach cały świat, w ramionach czułych - sielskie ukojenie. W słowach, co cuda zdziałać potrafią, zatracam się i nie chcę już nic więcej.

Bo dla nich życie poprostu ma sens. Bo z nimi czuję, że mam wszystko...

Ania


Henryk Rusicki

"Bez słów"

Uśmiechem szczęścia
maluje barwne pejzaże wyobraźni

w mgnieniu oka rozkwita
najpiękniejszym kwiatem

pod kurtynami powiek chowa
światło diamentów
aby ciągle od nowa rozpalać zmysły
aż do szpiku kości

otulać nadzwyczajnym ciepłem
całe moje życie.

Spojrzenie które kocham.





6 komentarzy:

  1. Twoje dwa Skarby. Julcia wygląda na dużo większą na zdjęciach a w rzeczywistości to taka drobniutka jest. x

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie, moje nawiększe Skarby... A Julcia,choć raczej należy do niejadków niestety, jeszcze jakis czas temu była nieco "pulchniejsza" :-) Teraz głównie rośnie w górę, wciąż "zabiegana", więc mocno wyszczuplała :-) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony tutaj komentarz jest dla mnie niezwykle motywujący, ważny i daje mi wiele radości. Serdecznie dziękuję za Waszą obecność, wsparcie i zapraszam gorąco do dzielenia się Waszymi opiniami, radami, myślami...